sobota, 7 grudnia 2019


























Zapraszamy w niedzielę dnia 15 grudnia 2019r. o godz. 18-tej na aukcję malarstwa na cele charytatywne. W aukcji wezmą udział obrazy takich twórców art. pl. jak prof. Grzegorz Ratajczyk, prof. Elżbieta Wasyłyk, Tadeusz Sobkowiak, Beata Pendowska, Sylwestra Łachasza i innych. 

Szczegóły niebawem. 

Obrazy będzie można oglądać w niedzielę 15bm już od godz. 17-tej.







































niedziela, 24 listopada 2019




























Maria Silska "Z mojej perspektywy"
Wystawa malarstwa w Galerii „Salon Sztuki Kreatura”
Kurator wystawy: Andrzej Maciejewski
Tekst: Dr Agnieszka Balewska "Pejzaże, Wizaże i Blaski Natury”

Aby poznawać ciągle naturę i być w jej rezonansie, można penetrować przestrzenie plenerowe bądź naturalne. I choć słucha się już co raz rzadziej śpiewu ptaków, zawsze istnieje jeszcze szansa w naszym industrialnym świecie, żeby wyrwać dla siebie z codziennej rzeczywistości ową niezwykłą życiodajną cząstkę przyrody. Właśnie tak czyni, zaangażowana w proces kreacji i wierna swojemu powołaniu malarki, Maria Silska. Jako artystka w obecnym roku 2019 obchodzi 40-lecie pracy twórczej. Jest również inicjatorką i współzałożycielką Związku Artystów Plastyków, zarejestrowanego stowarzyszenia w 1990r., który liczy sobie zgoła 30 lat. Malarka została nagrodzona za swoje promocyjne i artystyczne działania „Krzyżem Zasługi Prezydenta RP” a za działalność społeczną otrzymała Odznakę Honorową: „Za zasługi dla Województwa Wielkopolskiego”. Jako utytułowana, jest zarazem osobą bardzo skromną i nie goni za światową sławą. Zawsze lojalnie ustawia swoje wysłużone sztalugi w pejzażu, scalając się jednocześnie z nieoczekiwaną sytuacją i nieprzewidywalnym klimatem. W taki więc sposób odnajduje własne miejsce w otoczeniu przyrody; w jej pierwotnym krajobrazie, wraz z promiennym niebem, powiewem: wiatru i deszczu a czasem i jesiennej słoty. Operuje twórczo całą swoją wrażliwością i otwartą postawą cierpliwej malarki i utalentowanej plastyczki. Kreuje własne niezwykle sugestywne, zrównoważone pejzaże - właściwie od zawsze. Bowiem od dzieciństwa interesowała ją sztuka, a szczególnie malarstwo. Sama mówi o sobie w taki o to sposób: Kocham przyrodę, ludzi i zwierzęta. Moje dzieciństwo upłynęło nad Jeziorem Maltańskim i myślę, że piękno tego miejsca głęboko zapadło w moje serce. Długo mogłabym na ten temat mówić... Po prostu chciałabym na płótnie utrwalić ważny i wzruszający czas oraz ulotne chwile zjawiskowego, mijającego piękna... Malowanie to moja pasja.”  To bardzo istotne słowa malarki, bo trudno dziś czasem usłyszeć ze strony poszukujących artystów tak elementarne i prostolinijne słowa afirmacji świata w ogóle. A zatem oglądając aktualną wystawę Marii Silskiej wiemy z pewnością, że sztuka ta wypływa z głębokiej egzystencji i zachwytu nad stworzoną przyrodą. Malarka operuje bardzo wyrafinowaną kolorystyką i z wielką atencją opisuje barwnym pędzlem biologiczną rzeczywistość. I może dlatego, że oko widza do oczywistości przyzwyczaja się z naszego naturalnego doświadczenia szybko, to wydaje się, że trudniej jest malarce ująć owe wiarygodne oraz impresjonistyczne spostrzeżenia i powidoki w sposób doskonały, jednocześnie niezwykle świeży i oryginalny. A jednak artystka maluje perfekcyjnie, w sposób przenikliwie czysty i klarowny z radością i podziwem, właśnie w tej wybranej klasycznej materii pejzażu i jego przedstawień, jakimi są: krajobraz, sztafaż, pędzące konie czy widoki kwiatów, drzew i jezior. I choćby zjawiło się 111 konceptualistów, to również i oni nie podważą ani podstawowej, analitycznej artystycznej koncepcji, jak również doskonałej wyważonej formy, syntetycznej złożonej kompozycji, wysublimowanego warsztatu i lekkości dynamicznego pędzla. Tak więc malarski świat Marii Silskiej daje nam dzisiaj niezbywalny dowód, że sztuka potrafi ocalić, chronić, również pozwala przeżyć owe niezbywalne wartości, zarówno estetyczne i etyczne, a których to wypracowanych cech jej twórczości nie sposób nie cenić ani o nich zapomnieć, wiedząc, że nasze życie płynie dalej...  
Poznań, 23.11.2019
dr Agnieszka Balewska

2.040,-zł

 Zapraszamy!

24.11.-08.12.2019 w czwartki, piątki, soboty i niedziele od godz. 17 do 19.
1.920,-zł

2.050,-zł.

Wystawa czynna jeszcze do niedzieli 8 grudnia 2019r. 17-19.






























niedziela, 27 października 2019

Przedstawiamy recenzję z wystawy:

Anna Hryniewicz-Szulc  / Wystawa Malarstwa
Galeria Salon Sztuki Kreatura w Poznaniu / 2019
"Mityczne, czy Oniryczne Ogrody" – Tekst dr Agnieszka Balewska
Wraz z rychłymi zmianami czasu letniego na zegarze zimowym w naszej personalnej przestrzeni biologiczno-geograficznej, równie zjawiskowo w połowie października pojawiła się w Galerii Salon Sztuki Kreatura wystawa efemerycznego malarstwa Anny Hryniewicz–Szulc. Jest to ze wszech miar niezwykła prezentacja plastyczna z bogatą i urozmaiconą w formie wyrazu wypowiedzią artystyczną, która zapada głęboko w doznaniach, pamięci i przeżyciach licznych widzów. Zwiedzając wystawę, jesteśmy zatem uczestnikami osobistej emanacji radości i akceptacji pierwotnej natury z jej przyjazną i ciepłą odsłoną rzeczywistości przyrody, dopełnioną w kompozycjach i przestawieniu, widokami zacisznej prowansalskiej architektury. Tak więc widzimy na nowo życzliwy otaczający świat, który jest naszym elementarnym udziałem z prawem do przyjaźni, miłości i dobrostanu. Tym samym stajemy się świadkami nieustannego i cyklicznego przebudzania natury w jej kolejnych przejawach barwnego kolorytu i równocześnie w prezentowanej artystycznie wypracowanej i złożonej formie flory oraz twórczej wizji, która ujawnia malarskie, wsobne widzenie świata w ogóle. Anna Hryniewicz-Szulc postrzega zatem rzeczywistość, jako przestrzeń na wskroś rozbudowaną kolorystycznie i formalnie w pełnym kształcie wyrazu. Aby ujawnić ten proces afirmacji posiłkuje się zasadniczo techniką olejną na płótnie w duchu i stylu koloryzmu z respektowaniem bogatej formy rysunku i kompozycji, jako konstrukcji obrazów. Pojawiają się więc, szczególnie ważne barwy w nasyceniu: zieleni Veronese oraz fuksji, bieli, sepii i Sieny, jak i błękitu, czy szmaragdu. Koloryt ten jest w pełni nasycony i zróżnicowany. Artystka z przekonaniem operuje zarówno większymi i mniejszymi płaszczyznami, często rozbijając gestem malarskim opisową formę światła i feerią tęczowej barwy. Jesteśmy zanurzeni w onirycznym bajkowym idealnym świecie ciepłych radosnych i przyjemnych emocji. Sztuka ta daje wytchnienie i imaginację harmonii oraz homeostazę. Cały czas odbiorca doświadcza doskonałej wręcz muzycznej wibracji w barwnych dźwiękach melodii. Szczególnie ważne dla tej twórczości są pojęcia sentymentalizmu i sztafażu, czy pejzażu klimatycznego w ujęciu postimpresjonistycznym. Wydaje się, że dzięki sztuce Anny Hryniewicz–Szulc gdzieś został odsłonięty kamień ciszy współczesnego malarstwa. A owa prawda, jako dokument autentycznego i plenerowego malowania w wolnej otwartej przestrzeni tychże zabytkowych, klimatycznych miasteczek i wiosek Prowansji, uświadamia nam jak bardzo współczesna artysta „odizolował się” już od wrażeń tak podstawowych jak doznania natury, bądź zachwytem nad formami przyrody, którym chyba jedynie dzieci i osoby starsze poświęcają swój drogocenny czas, gdyż są wstanie zatrzymać się nad owym bazowym światem. Dlatego widz z wielką atencją przebywa wśród obrazów Anny Hryniewieckiej–Szulc i zostaje oczarowany owym ulotnym niematerialnym a jednak wielce przebudzonym zmysłowym światem, gdzie róże i pnącza winogron wraz z dzikimi krzewami i bujną roślinnością drzew otulają zmurszałe budynki, ozdabiają podwórza z przydrożnym kotem... Stają się więc synonimem naszej „duszewnej” przestrzeni, po to by "nas w aniołów przerobić", przenosząc nas do świata pełnego twórczych wzruszeń, ważnych ciepłych emocji, ulotnych chwil tych naprawdę ludzkich i ziemskich...  AB
Poznań, 25.10.2019

poniedziałek, 30 września 2019

















Zapraszamy na wernisaż i wystawę malarstwa Pani Anny Hryniewicz-Szulc pt. "Malarskie zapiski". 
Wernisaż w piątek 18 paćdziernika 2019r. o godz. 18-tej.

Wystawa czynna do 27 paćdziernika 2019r. W trakcie wystawy Salon czynny w czwartek, piątki, soboty i niedziele od 17 do 19.

Prace, jak zawsze, można nabyć.

czwartek, 19 września 2019

Zapraszamy na wieczór poezji zmarłej w tym roku poznańskiej poetki Ewy Najwer - w niedzielę 29 września 2019r. o godz. 18-tej. W tle wystawa  prac Szymona Adamczyka.

środa, 18 września 2019

A oto recenzja z wernisażu i wystawy Szymona Adamczyka:


Wystawa Malarstwa: "Obrzeża" -  Szymon Adamczyk
Galeria Salon Sztuki Kreatura – Kurator: mec. Andrzej Maciejewski
"Strefy Graniczne" tekst: dr Agnieszka Balewska
Żyjemy świadomie wtedy, kiedy ufamy zasadom i regułom przygodności Świata. Jednocześnie chcemy przeczuwać wielką Tajemnicę naszego życia, oznaczoną Tu i Teraz oraz przyszłą Wiecznością. Czuwamy więc w respekcie świętości i egzystencji Dobrego Bytu... Otwieramy się na ciąg niekończących się poszukiwań i fragmentów, jak znaki i didaskalia na peryferiach naszej egzystencji. Szymon Adamczyk w tych transcendentaliach właśnie tak wyraża swoją filozofię, tworząc na płótnie i papierze. Maluje niezwykle delikatnie, łagodnie i subtelnie. Wystawa nosi znamienny tytuł: "Obrzeża". Sam autor prezentowanych dzieł, to nota bene absolwent UAM Wydziału Prawa i Administracji oraz studiów podyplomowych z dziedziny Sztuki, Psychologii i Logopedii. Przez wiele lat pracował z dziećmi niesłyszącymi, jako nauczyciel plastyki i animator arteterapii. Swoje prace wystawiał na pokazach indywidualnych, zbiorowych w kraju i zagranicą. Zatem, jako malarz i edukator wykorzystuje różnorodne techniki malarskie. Przede wszystkim opracował i oswoił swoją własną technikę akrylową i temperową. Artysta często inspiruje się przeżytymi podróżami, oraz wspomnieniami i fotografiami, które przekształca w sposób świadomie artystyczny w formy idyllicznych, nostalgicznych pejzaży. Obecna wystawa to prezentacja różnorodnych cykli. Wydawałoby się, iż w pozornym odczuciu są od siebie wyraźnie odmienne, jako style. Lecz przy głębszym, uważnym poznaniu tak nie jest. Malarz bowiem operuje silną, spójną, głęboką dominantą kobaltu, czerni, szarości i bieli, łamanych niekiedy rytmem, drganiem w postaci smugi: ugru, lazuru, czy karminu. Odbiorca odnosi wrażenie, że owe symboliczne i mistyczne pejzaże płyną i snują się niczym powidoki dymu i mgły a wszystko zanurzone jest w cichej i subtelnej, pastelowej narracji. Opowiadają nam one o tym co delikatne i wrażliwe bez przemocy, fałszu i siły. Nostalgiczne formy i odcienie barw oraz kontury horyzontów rozpływają i dematerializują się w oczach. Plany rozpuszczają się pod miękkim pędzlem artysty. Autor zdaje się mówić o stanach, które być może nie są zbyt decyzyjne, ale równie istotne, jak dni jesiennej szarugi i deszczu, które też „są komuś potrzebne” do przeżywania swoistej zadumy. Sztuka Szymona Adamczyka zatem, jako miniaturowa w głównym oglądzie i w formie stonowanych, wyważonych barw, tym samym w przekazie przenosi świadomość i uwagę widza do wielkich metafizycznych i mistycznych systemów filozofii Wschodu oraz narracji duchowości Ojców Pustyni na gruncie Chrześcijaństwa. Jesteśmy więc też „niemymi świadkami” tak, jak milczące są owe harmonijne widoki: pól, jezior, wzgórz, dolin, lasów, a w nich korony drzew, przebłyski słońca i zwiewność naturalnej fauny i flory. Na wystawie tej pokazane zostały przestrzenne, wrażliwe wizje, które zwiastują nam - widzom osobliwe ciemne i świetliste jesienne wieczory, deszczowe zacinanie wiatru. Prace zjawiskowo akcentują te miejsca i sytuacje, które w jaskrawym świetle pełnego dnia są przez nas niedostrzegane, lub giną w potoku zdarzeń naszych mocnych, szybkich chwil, które przeżywamy często „z rozpędu” i nie zauważymy owych subtelności. Są to te momenty, od których uciekamy. Płyną one w naszym życiu wraz z upadającymi liśćmi i gałęziami, kasztanami też zwiewnymi szarugami a są równie istotne w naszym naturalnym świecie, jak w wiosennym kontraście - pierwsze przebiśniegi... Zatem wpiszmy się w nadchodzące zmiany w naszym „wrześniowym przesileniu”, bo jak zawsze owe przemiany są najbardziej trwałą mocą w naszym życiu. Starajmy się podobnie, jak czyni to artysta Szymon Adamczyk dostrzec niepodważalną i wrażliwą wartość poznania w tychże szczególnych aspektach spokojnego i szarego pejzażu, Obrzeży, jakie nam być może przyniesie nadchodząca Jesień. I sprawi, że odbudujemy z nimi więzi oraz uczyni nas ona również otwartymi na ważne, ludzkie, ciepłe i życzliwe emocje...
Poznań, 17.09.2019r.
AB